Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

niedziela, 23 lipca 2017

PODRÓŻE MAŁE I DUŻE...- ZOO Wrocław

Kolejny wpis z cyklu "PODRÓŻE MAŁE I DUŻE- Czyli gdzie wybrać się z dzieckiem". Tym razem prezentujemy ZOO +Afrykarium/Oceanarium we Wrocławiu.

foto google

 

O ZOO we Wrocławiu słyszy się wiele dobrych opinii. Sama gdy byłam młodsza, byłam zachwycona tym zoo, a byłam w kilku.
Od niedawna na terenie ZOO powstał także budynek z Afrykarium/ Oceanarium.

Kupujemy jeden bilet i mamy wstęp wszędzie. Bilet normalny kosztuje 45 zł, ulgowy 35, dzieci do lat 3 gratis.
Wydaje się dużo w porównaniu do innych ZOO. Sama tak uważałam, ze drogo, ale powiem Wam, że warto.

Tak, jak nam polecano, ze względu na to, że mamy inne ZOO w okolicy, a także przez ograniczony czas i możliwości przy dwójce dzieci, najpierw poszliśmy do Afrykarium/ Oceanarium.
Chodziło o to, by nie przegapić tego.

Weszliśmy do budynku i WOW. Zaparło nam dech w piersiach. No niesamowite, szczególnie te miejsca z oceanarium. Mnóstwo ryb, morskich zwierząt nad głowami, ogromne żółwie, rekiny. No robi wrażenie.

W budynku są toalety, przewijak. Myślę, ze jest to miejsce na każdą pogodę. Można się wybrać z wózkiem, choć momentami są schody, w tych miejscach mamy dźwig dla niepełnosprawnych, z którego możemy skorzystać, ten dźwig jest średni, mi się zaciął, ale można im to wybaczyć.
Jeśli mamy kogoś, kto może nam pomóc wytargać wózek po schodach, możemy skorzystać z tej opcji.
Niestety my byliśmy w sezonie w weekend więc ludzi dużo.

Później poszliśmy na teren ZOO, zobaczyliśmy mnóstwo zwierząt, którymi dzieci były zachwycone:)

Obeszliśmy go jednak "po łebkach" Głównie dlatego, że po wizycie w Afrykarium juz nic nas tak nie zachwycało. W pawilonach np były żółwie, akwaria z rybami, wszystko to samo co w Afrykarium, tylko w gorszej aranżacji, warunkach. Dodatkowo przelotny deszcz zaskakiwał nas co chwilę.

Niestety w budynku z akwariami toaleta była nieczynna. Najbliższa była daleko. Z pomocą przyszedł nam TRON, który kiedyś miałam okazję recenzować, a recenzję znajdziecie tutaj.
Byliśmy przygotowani, więc wybaczamy.

Na terenie ZOO są place zabaw, sklepy z pamiątkami (pełno "dupereli", więc pilnujcie swojego portfela;p),  można się posilić, zjeść lody.

Myślę, że wypad do ZOO można przewidzieć na cały dzień, albo chociaż na jego większość. Jest na prawdę co oglądać.

Jeśli nie byliście, odwiedźcie koniecznie.

A teraz trochę zdjęć obrazujących (oj nie oddają one jak było super- niestety momentami było ciemno, z lampą zdjęć nie można było robić, więc jakość jest niefajna):





















Podoba się Wam? A może już tam byliście?

Będzie mi miło za każdy komentarz zostawiony na znak, że tu byliście;)

Jeśli pominąłeś/łaś poprzednie wpisy z tego cyklu, lub chcesz do nich wrócić, znajdziesz je tu:

9 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia. nie byliśmy ale z chęcią się wybierzemy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy w planach zwiedzić to zoo Ale jak Emilka dorośli trochę

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna wizyta, my w ZOO we Wrocławiu nie byliśmy jeszcze. Może w następnym roku nadrobimy bo bedziemy w okolicach. A ja mam serię podobną do Ciebie na blogu "Gdzie udać się z dzieckiem" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My jeszcze odwlekamy wizytę w zoo. Może za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie byłam, ale do Wrocławia mam blisko, więc jak będzie czas to kiedyś się tam wybierzemy.
    Fakt, bilety drogie ale pamiątka na całe życie. Piękne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam w zoo jako dziecko i było bardzo fajnie. Bardzo bym chciała pojechać kolejny raz, ale niestety mamy bardzo daleko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ostatnio tam byliśmy to były tam straszne tłumy, ale i tak fajnie to zrobili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna wycieczka, w zoo jeszcze tom nie był, ale może za rok :)

    OdpowiedzUsuń