Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

czwartek, 3 listopada 2016

W czasie deszczu dzieci się nie nudzą- II

Za oknem ostatnio pogoda różna. Raz jest piękne słonko, a za chwilkę deszcz, albo i nawet śnieg. Niejednokrotnie ciężko jest wyjść z dzieckiem z domu. Podpowiadamy więc, co robić, by dziecko się nie nudziło. Dziś druga część naszego cyklu "W czasie deszczu dzieci się nie nudzą". Jeśli przegapiłaś/łeś pierwszą, to zapraszam tutaj

Dziś proponujemy kilka zajęć:


CIASTOLINA

Zabawy z ciastoliną:) I nie mówię tu o takiej kupnej, choć oczywiście taka też jest extra. Możecie ją zrobić sami w domu. Jak?

Oto przepis:

Potrzebne będą:
  •  4 łyżki mąki
  • 2 łyżki soli
  • 3 łyżki ciepłej wody
  • łyżka oleju
  • barwnik spożywczy (ja użyłam mniej więcej połowę takiego w tubce w żelu)
  • trochę mąki do podsypania w razie czego
Mieszamy  ze sobą wodę i sól do rozpuszczenia, dodajemy pozostałe składniki,  tak żeby uzyskać nie zbyt lepkie "ciasto". Jeśli chodzi o ilość barwnika, to zależy od tego jaki będziecie mieć i jak intensywną barwę będziecie chcieli osiągnąć. Ja robiąc ciastolinę pierwszy raz nie miałam w domu barwnika, użyłam kurkumy i ciastolina równie świetnie się spisuje.
Nasze ciastoliny mają już ok 2 tygodnie i wciąż nadają się do zabawy. Trzymam je w pojemniczkach z przykrywką. Trzeba tylko pamiętać, by ciastolina długo nie stała "na powietrzu", tylko po skończonej zabawie ją schować, inaczej wyschnie. No chyba, że chcecie wysuszyć figurki to inna sprawa:)
Oluś uwielbia lepić z ciastoliny kuleczki, a najbardziej lubi wykrawać "ciasteczka". Nie mamy specjalnych foremek, więc używamy tych do ciastek:)  Z powodzeniem można wycinać także zakrętkami, czy kubeczkami, lub odbijać różne rzeczy w masie:)





MALOWANIE BUTELEK, SŁOIKÓW

Potrzebne będą:
  • farby,
  • butelki, słoiki bez etykiet (aby się ich pozbyć najlepiej moczyć je w ciepłej wodzie z mydlinami)
  • pędzelek/ gąbka
My użyliśmy butelek po Bobo Frutach, a słoiczka po  deserku (Olek dorwał taki jeszcze z etykietką).  Oluś malował gąbeczką. Miał wieeele frajdy!









Takie buteleczki i słoiczki możecie potem wykorzystać jako wazony, przyborniki.


MALOWANIE RĘKAMI I NOGAMI 

Opisywać chyba szczególnie nie trzeba, ale pamiętajcie, żeby oprócz farb i kartonu/kartek przygotować dużo mokrych chusteczek lub ścierkę i ręczniki papierowe. Olek uwielbia tego typu rozrywkę i Wam nie będzie się nudzić, bo jest co sprzątać po takiej imprezie. Ale czego się nie robi dla dzieci:)






 
 To tyle pomysłów na dziś. Niebawem będą kolejne!:)


Musiałam chwilkę przysiąść, by powstał ten wpis (a przy dwójce dzieci to nie takie proste). Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad, napiszesz coś od siebie:)
Do następnego!

2 komentarze:

  1. Ciastolina domowa to świetna sprawa, muszę jutro wypróbować z synkiem ;)
    Dziś malowalismy rękami i nogami młodsza była cała ubabrana farba, ale cóż zabawa była niesamowita ;)
    Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, a nie kosztuje nas to dużo:) Frajda jest tez w samym tworzeniu ciastoliny:) O tak! Farby wtedy są wszędzie, ale najważniejsze, że dziecko ma radochę:) Moja córeczka jest jeszcze za mała, ale pewnie też za jakiś czas będziemy malować:)

      Usuń