Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

wtorek, 29 listopada 2016

Czytanie globanle- moje spostrzeżenia+ KONKURS

Od kilku tygodni Oluś uczy się czytać globalnie. Pisałam o tym tutaj.
Chciałabym na wstępie zaznaczyć, że nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, a zwyczajnie rodzicem, który chce podzielić się swoimi spostrzeżeniami, które być może przydadzą się innym.
Wcześniej nie miałam styczności z tą metodą, dopiero poznałam ją dzięki Wydawnictwu Pentliczek, od którego dostajemy karty z wyrazami.

Czytanie globalne skierowane jest do dzieci w wieku 1-5 lat. Dla tych młodszym nie jest to super łatwa sprawa, bo takie dzieci jeszcze często nie mówią, ale nie jest to niemożliwe.
Olek zaczął naukę w wieku 21 miesięcy, a 28 grudnia kończy 2 latka. Nie mówi jeszcze.
Mimo to potrafi rozpoznawać wyrazy z kart.


Najważniejsza jest systematyczność


Jak często w edukacji, ważne jest, by trenować regularnie. Ja mam dwójkę dzieci, dom na głowie i dużo obowiązków i czasem zdarzy mi się zrobić dzień lub nawet kilka dni przerwy w nauce. Niestety jest to bardzo niedobre, bo Olek przez ten czas dużo zapomina, cofamy się do tyłu.
Najlepiej byłoby ćwiczyć codziennie o podobnych porach.

Najlepsza pora na naukę- poranek


Tak jest przynajmniej w naszym przypadku. Olek wtedy jest wyspany, pojedzony. Gotów do działania. Często sam ciągnie mnie pod półkę, gdzie trzymam karty. Poranek jest dobry jeszcze dlatego, że Olek nie zdąży powywalać stosu zabawek, co go potem może rozpraszać i tu właśnie ..

...dobrze byłoby, żeby w okół dziecka było jak najmniej przedmiotów,
które mogą go rozproszyć. Najlepiej uczyć się w względnym porządku, bez dodatkowych osób trzecich.

Zaczynamy od małej ilości wyrazów


Ja popełniłam błąd, pokazując Olkowi od początku wszystkie wyrazy jakie mieliśmy (ok 10). Później spostrzegłam się, że to zdecydowanie za dużo na początek, ale niestety jak chciałam uczyć-bawić się z mniejszą ilością, to Olek upominał się, że nie ma wszystkich, rozpraszał się przez to i musieliśmy iść po resztę. Gdy dostałam drugą turę kart, nie pokazywałam mu ich, tylko stopniowo dokładam co jakiś czas po jednym wyrazie.


Czytanie globalne ma być dla dziecka zabawą


Ja tu często używam terminu "nauka", ale tak na prawdę czytanie globalne, to ma być dla dziecka fajna zabawa. Zabawa, która edukuje. Oluś bardzo lubi to robić i tak na prawdę nawet nie jest świadomy, że się uczy:) Dla niego frajdą są karty, obrazki, to, że mama poświęca mu uwagę, bardzo cieszy się, gdy uda mu się i  ja jestem z niego zadowolona.
Tu nasuwa się kolejna wskazówka


 

Chwalimy dziecko i nie okazujemy złości, nawet jeśli mu się nie uda


Te aspekty ważne są o tyle, by dziecka nie zniechęcić, bo jeśli będziemy się złościć, a co gorsza krzyczeć, czytanie globalne będzie mu się kojarzyć z czymś nieprzyjemnym i nie będzie chciał tego robić, a pod przymusem może przynieść więcej szkód niż zalet, jak większość rzeczy, więc...

... nie zmuszamy dziecka.


Gdy nie ma ochoty bawić się w czytanie, nie robimy tego, próbujemy za jakiś czas.

Fajnie byłoby, gdyby dziecko często widziało wyrazy.



Ja wpadłam na taki pomysł, by powiesić karty na lodówce i wydaję mi się, że to był strzał w dziesiątkę. Oluś często ma z nimi styczność, często na nie patrzy, zapamiętuje dzięki temu.

Teraz takie moje spostrzeżenia dotyczące  tego, co już potrafi mój synek

Oluś rozpoznaje już wiele wyrazów, ale
  • czasami mylą mu się te, które mają taką samą ilość liter i do tego są na tą samą literę (sok, sól)
  • łatwiej mu poznać wyrazy, z którymi ma styczność na co dzień
  • łatwiej mu poznać wyrazy, które mają powtarzające się sylaby jak "mama", tata"

Czytanie globalne pomaga w rozwoju mowy.


Tak jak pisałam, Olek nie mówi jeszcze, tzn wiadomo, dźwięki z siebie wydaje oraz pojedyncze słowa, ale ciężko to nazwać "mówieniem". Mam wrażenie, że dzięki nauce czytania, Olkowi trochę mowę popuściło. Na pewno wzbogaca swoje słownictwo, bo na kartach są też takie wyrazy, których raczej wcześniej nie słyszał, lub zdarzało się to rzadko (np zoo,  bal).

Dzięki czytaniu globalnemu trenujemy także inne zdolności, np pokazywanie części ciała.

Mamy karty nos, ucho, oko, pupa. To świetna okazja, by dziecko dowiedziało się gdzie ma jaką część ciała, potrafiło ją nazwać i wskazać:)

Ogólnie rzecz biorąc z czytania globalnego płynie wiele zalet.
Na pewno jeszcze nie raz napisze o tym na blogu, bądź na fanpage. bo będziemy kontynuować naukę.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o czytaniu globalnym, tutaj jest fajny filmik.
Postępy nauki Olusia, a także innych dzieci możecie śledzić na youtube na kanale Peltliczek TV.
Tutaj kilka filmików już opublikowanych:
Filmik 1
Filmik 2
Filmik 3
Filmik 4
Filmik 5

Planuję również zaopatrzyć się w książeczkę do czytania globalnego.
Jedną z takich książeczek jest "Jaś i Maja" od Wydawnictwa Pentliczek.

 


„… książkę dedykujemy dzieciom w wieku 1-5 lat. Najmłodsze dzieci będą oglądać obrazki i słuchać, jak czytasz. Będą także z uwagą przyglądać się wskazywanym przez Ciebie wyrazom.  W ich pamięci utworzą się obrazy czytanych przez Ciebie słów.
Starsze dzieci (dzięki częstym powtórzeniom wyrazów w tekście) szybko zapamiętają, co który wyraz znaczy. Już po kilku wspólnych sesjach dziecko będzie próbowało odczytać tekst samo.
Teksty w książce bazują na wyrazach trzyliterowych, które szczególnie łatwo zapadają dziecku w pamięć…”

 [http://www.wydawnictwo-pentliczek.pl/news/20/17/Czytam-globalnie.html]

Mam dla Was niespodziankę- konkurs, w którym do wygrania właśnie taka książeczka:)








Co należy zrobić, by mieć szansę ją wygrać?



Zadania:
- Znajdź na stronie Wydawnictwa Pentliczek i podaj  w komentarzu jedną z wielu zalet stosowania metody globalnej
- Na podstawie przeczytanych materiałów oraz własnych przemyśleń napisz jednym, krótkim zdaniem jak dodatkowo nauka czytania metodą globalną pozytywnie wpłynie na Twoje dziecko
- polub Mamcie dwie oraz Wydawnictwo Pentliczek na facebooku
- w komentarzu pod plakatem zgłoś chęć uczestnictwa o tutaj
- będzie miło, jeśli udostępnisz plakat i zaprosisz znajomego
- będzie miło, gdy zaobserwujesz  blogi sylwiaidzieci.pl oraz zuzienkaimamak.pl (napisz w komentarzu pod jaką nazwą obserwujesz- dodatkowy los) a jeszcze milej, gdy zostawisz po sobie ślad w formie komentarza

Konkurs trwa od 29.11 do 13.12.2016




REGULAMIN:

1. Sponsorem konkursu jest Wydawnictwo Pentliczek, a organizatorem Mamcie Dwie  (blogi sylwiaidzieci.pl oraz zuzienkaimamak.blogspot.com )
2. Nagrodą w konkursie jest książeczka - Czytam globalnie. „Jaś i Maja”
3. Konkurs trwa od 29.11 do 13.12.2016 roku, do końca dnia
4. Wysyłka nagrody tylko na terenie kraju.
5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu.
6. Zwycięzca zostanie wyłoniony przez organizatora poprzez losowanie.
7. Zwycięzca ma obowiązek zgłosić się do sponsora do 3 dni po ogłoszeniu wyników. W innym razie zostanie wylosowany nowy zwycięzca.

Promocja nie jest w żaden sposób sponsorowana, popierana, ani przeprowadzana przez serwis Facebook.

POWODZENIA!

 Musiałam chwilkę przysiąść, by powstał ten wpis (a przy dwójce dzieci to nie takie proste). Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad, napiszesz coś od siebie:)
Do następnego!


15 komentarzy:

  1. Super, podoba mi się taka forma nauki poprzez zabawę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest super:) Olek nawet nie ma świadomości, ze się uczy, ale tyle pożytku to przynosi:) Jeszcze ta radość, gdy go chwalę:)

      Usuń
  2. Zostawiam komentarz tu i na fb :)
    Czytanie globalne jest to pierwszy krok do zdobycia przez dziecko sukcesu w przyszłości.Dziecko poznając tą metodę czytania szybciej sięga samo po książki.Dzieci uczą się błyskawicznie i bez trudności.Są pewniejsze siebie,gdyż są często pierwszymi uczniami w klasie którzy potrafią czytać i to bez sylabizowania.Mają duży zasób słów i lepszą koncentrację.Wraz z wnuczkiem od pewnego czasu bawimy się w czytanie globalne i mamy już pewne w tym sukcesy.Książeczka "Jaś i Maja"sprawiła by nam wiele radości tym bardziej ze mamy już "Emu i Dodo" oraz "Miś i but".Często wracamy do tych książeczek ,a teraz w długie wieczory sprawdzi się w naszym domu idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis, wspaniała książeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego czytałam na temat czytania globalnego . I to naprawdę działą , sama muszę z synkiem wypróbować .
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj kochana! Na prawdę warto:) Efekty pewnie zobacze dopero za jakiś czas, ale już widzę, że Olka to bardzo rozwija i sprawia mu radość:)

      Usuń
  5. ja uważam, ze taka metoda jest super! moja Zuzia jeszcze za mała na taką naukę, ale sądze, ze za kilka miesięcy sięgniemy po takie książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wlasnie w ten sposob chce sie bawic z corka jak juz bedzie na to gotowa..;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja córka w sumie zaczęła sama czytać i nie potrzebowałam żadnych pomocy, ale wiem, że wielu dzieciom i rodzicom się to przyda!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. czytanie globalne-to odkrycie na skalę globalną

    OdpowiedzUsuń
  9. czytanie globalne to dla dzieci super zabawa połączona z nauką

    OdpowiedzUsuń