Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

czwartek, 27 października 2016

Zupka z dyni

Sezon dyniowy w pełni, a więc i ja postanowiłam zaopatrzyć się w dynię. Od razu wiedziałam, że "otoczka" będzie wspaniałą ozdobą, elementem do prac konkursowych itp, tylko co zrobić ze środkiem?
U nas nigdy nie jadało się dyni, a żałuję, bo dynia to bardzo wartościowe warzywo.


 http://www.rynek-rolny.pl/artykul/dynia-bambino-odmiana-o-niezwykle-smacznym-miazszu.html




Dynie zawierają sporo witamin: A, B1, B2, C, PP, ponadto składniki mineralne, zwłaszcza fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez oraz mnóstwo beta-karotenu, który w organizmie przekształca się w witaminę A. Zapobiega ona krzywicy u dzieci, wzmacnia wzrok, chroni przed nowotworami. Wraz z witaminą E wspaniale wpływa na cerę – utrzymuje odpowiednią wilgotność skóry i zwalcza niszczycielskie wolne rodniki. Dynia bogata jest również w białko. Zawiera także pektyny i kwasy organiczne.

Tyle wspaniałości w jednym warzywie!

Dlatego postanowiłam, że u nas  tą dynię chociaż kilka razy w roku będziemy jeść.

Jako kompletny amator dań z dyni postanowiłam zaczerpnąć kilku wskazówek u znajomych i w internecie, ale jako jestem "Zosia-samosia", zupkę postanowiłam zrobić po swojemu.







Oto mój przepis na zupkę z dyni:

KREM Z DYNI 

 składniki:

  •  2 ziemniaki
  • miąższ z dyni bez pestek (u mnie cała dynia ważyła 3 kg) 
  • średnia cebula 
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • bulion
  • sól, pieprz i inne przyprawy według uznania
dodatkowo: pestki z dyni (wysuszone), śmietana, papryka słodka w proszku, grzanki

PRZYGOTOWANIE:

Cebulkę obrałam , pokroiłam, usmażyłam w garnku na oliwie, dodałam rozgnieciony czosnek, a następnie obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki- smażyłam dalej. Następnie dodałam miąż w cząstkach. Po kilku minutach zalałam bulionem i gotowałam koło pół godziny. Na końcu zblendowałam. Doprawiłam do smaku (ja użyłam dużo chilli i soli, by przełamać mdły smak dyni, a lubię zupy-kremy pikantne)
Z racji, iż bardzo lubię, gdy danie ładnie wygląda, po rozlaniu do miseczki udekorowałam śmietaną, pestkami z dyni (uprzednio piekłam je przez godzinę w temp 100 st z termoobiegiem), pozypałam papryką. Naszą zupkę jedliśmy z dwiema kromeczkami-grzankami. Można również zjeść solo lub z grzankami-kosteczkami:)


SMACZNEGO!! 



Aaa bym zapomniała. Ostatnio dzieci chorowały. Nie miałam możliwości wyjścia z domu. Córeczka mojej znajomej miała urodziny. Sms czy wiadomość na facebooku, trochę słabe, a znajoma mieszka daleko. Z pomocą przyszła mi Poczta Kartkowa.
Słyszeliście o takiej poczcie? Super sprawa! Możecie wysłać pocztówkę nie wychodząc z domu. Nawet w dobie komputerów i telefonów miło jest otrzymać taką pocztówkę:)
Święta si zbliżają wielkimi krokami. Zerknijcie koniecznie, bo karteczki świąteczne również są w ofercie. 

No to tyle na dzisiaj:) Szykują się nowe wpisy. Do następnego:)
 

7 komentarzy:

  1. Widzę, że dzieciaki już gotowe na halloween ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak:) o ile Olek nie rozwali tej dyni hehe;p

      Usuń
  2. Pysznie u Was :) Muszę tu częściej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w domu też się dynii jakoś nie jadało. Odkryłam ją dopiero niedawno. Dynia jest też najlepszym warzywem na początek rozszerzania diety, mojej Ali dałam to jako pierwsze po moim mleczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Julka jako pierwsze warzywo miała marchewkę, ale dynię niedużo później:)

    OdpowiedzUsuń