Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

niedziela, 23 października 2016

Gorsze dni

Jestem żoną, gosposią, kucharką, praczką, mamą dwójki dzieci. Tyle obowiązków do pogodzenia. Czasem zwyczajnie jestem zmęczona. Nerwy mną szarpią. Padam. Chciałabym gdzieś uciec. Zwyczajnie zdarzają mi się gorsze dni...


Też tak masz?
Na pewno!



To posłuchaj...



Każdy takie dni miewa... Niezależnie czy ma jedno dziecko, dwoje, troje, lub ich nie ma wcale.





Jesteśmy ludźmi.



Czasem rozpiera nas radość.




Czasem jednak negatywne emocje biorą górę.



Nie martw się!

Na wszystko są sposoby...

Trzeba je tylko znaleźć.

Mój sposób na polepszenie gorszego dnia?



Hmm jest ich kilka.

Pierwszy, to myślę o tym, że zaraz to minie, że kolejny dzień na pewno będzie lepszy. Przecież mam wspaniałego męża, dzieci. To nic, że czasem dają mi w kość i padam na pysk. Dają mi też wiele radości i miłości



Często wystarczy, że przytulę się do jednego z nich i już mi lepiej. To takie moje lekarstwa na "gorsze dni", ale też i przyczyny. To nic:) I tak ich kocham nad życie.



Mi to pomaga, choć nie zawsze. Jeśli Tobie nie to mam tez inne rady.

Jakie- spytasz?

Znajdź chociaż chwilkę dla siebie.



Wypij kawę.



Zjedz czekoladę... ciastko.



Weź kąpiel.



Idź na spacer- szczególnie polecam w słoneczny dzień- na mnie słońce działa cuda!



Od razu robię się radośniejsza. 



Więc głowa do góry! Nie tylko Ty tak masz...

Ja też...

Ale pamiętaj, dzień się kiedyś skończy i "gorszy dzień" minie.

12 komentarzy:

  1. Masz rację , wszystko się kiedyś kończy zły dzień też i kolejny będzie lepszy ;) życie jest tylko jedno i trzeba z niego czerpać ile się da :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z tymi sposobami :) u mnie jeszcze się sprawdza wyjście z przyjaciółką na kawe, dzieci zostają pod najlepszą opieką czyli z tatą, a ja mam chwile dla siebie. A jeśli mąż w pracy to dzwonię do bliskiej osoby np.mamy i odrazu mi lepiej :) Jak to mówią po burzy zawsze wychodzi słonce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak trzymać :) Wystarczy znaleźć równowagę ... a cała raszta przyjdzie sama :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie juz ktorys z kolei gorszy dzien bo chorujemy. Po prostu nie mam siły. To ide zjesc ciasto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany...t zdrówka dla córeczki! niestety w czasie choroby gorsze dni to norma...

      Usuń
  5. zdjęcia fantastyczne :) sama prawda :) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na post i zdjecia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś w tej kawie jest. Ja po niej rozpoznaje lepsze i gorsze dni. W gorsze zdąże jedynie wypić pośpiesznie rano kawę, gdy partner jeszcze nie wyszedł do pracy. W lepsze po południu robię sobie jeszcze drugą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. czasem jest taki dzień, że nic nie pomaga ... ważne aby tych dni było jak najmniej

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dzieci nie mam, e pomysły super ! i chyba nabrała ochoty na spacer !
    Pozdrawiam i zapraszam częściej

    www.claudelline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń