Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

środa, 12 października 2016

Dyniek i Pomidorek

Udało nam się dostać do testowania soczków Dyniek i Pomidorek od Bobo Frut. Firma Nestle co jakiś czas organizuje takie akcje. Warto próbować, bo za darmo można przetestować  fajne produkty.



Soczki Bobo Frut znamy nie od dziś i bardzo lubimy (tak tak lubimy- bo nie pije ich tylko Olek, ale również i ja od czasu do czasu), za niedługo będzie podawać tez córeczce.
Przyznam jednak, że tych rodzajów nie znaliśmy. Ogólnie soki warzywne mnie osobiście nie przekonują, ale sobie myślę, nawet jeśli ja nie lubię, to dlaczego mój syn ma ich nie polubić.
Olek ostatnio coś mi nie bardzo chce jeść warzyw w drugim daniu(staram mu się przemycać jak najwięcej w zupie, bo tak zjada), dlatego soczki warzywne mogą być super pomocne:) Tym bardziej, że okazało się, że Olkowi warzywne soki zasmakowały tak samo jak te owocowe.

Ale od początku:
Gdy tylko paczuszka przyszła, Olek chciał ją otwierać i od razu kazał sobie odkręcić i nalać soczek.


Na pierwszy ogień "poszedł" Pomidorek.
Z racji, iż soczki Olkowi trochę rozcieńczam, miał go na dwa dni:) Pił go tak samo chętnie, jak inne soczki.








Kilka dni później przyszła pora na Dyńka.
Miałam wrażenie, że Olek pił go chętniej niż Pomidorka, choć mogło to po prostu być spowodowane dniem, akurat mógł mieć dużą ochotę na soczek:)




http://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/bobofrut/soki-z-warzywami-bobo-frut

Porównując skład obu soczków widzimy, że oba w znacznej części składają się z soku z winogron. Oba mają również marchewkę i przecier pomidorowy, choć Pomidorek ma go znacznie więcej:)
Chyba właśnie przez tą dużą ilość przeciery pomidorowego, ja, pijac te soczki, miałam wrażenie, że piję niedoprawiony sos, szczególnie przy Pomidorku, ale mojemu synkowi to nie przeszkadzało, a przecież dla niego dedykowane są soczki Bobo Frut.


Myślę, że takie soki są idealną alternatywą, jeśli nie mamy czasu przygotować deserku, czy nasz obiad jest ubogi w warzywa. W końcu porcja soku, to jak porcja owoców i warzyw, choć warto pamiętać, że dzieci powinny pić głównie wodę. 
Z pewnością nie raz sięgniemy po te soczki.


2 komentarze:

  1. Nam również udało się testować soczki. Pierwsze testowanie z tej firmy :) takie warzywne soczki dostarczą do organizmu dziecka witaminy :) woda ważna, ale przedewszystkim w upalne dni. teraz stawiamy na soczki, ale chyba bardziej owocowe :)

    OdpowiedzUsuń