Blog młodej mamy dwójki dzieci o niedużej różnicy wieku. Jest on dla mnie pewnego rodzaju odskocznią. Opisuję elementy naszego życia, daję porady innym rodzicom, umieszczam recenzje produktów dla dzieci. Wyrażam na swoje "ja". Część wpisów tworzy taki mój pamiętnik. Staram się w nim "uchwycić" chwile i zapisać rzeczy warte zapamiętania, które mogą przydać się również innym. Ciągle się rozwijam i szukam nowych tematów, chcę być inspiracją dla innych.

poniedziałek, 26 września 2016

Mój dwulatek i książeczki edukacyjne z zadaniami

Dwulatek- tak od niedawna mówię o moim synku. Co prawda do dwóch lat brakuje mu jeszcze 3 miesiące... Niestety jest z końca grudnia... Ale to nic!:) Dla mnie już jest kochanym dwulatkiem. Wiadomo, między nim, a dzieckiem ze stycznie będzie jeszcze przez jakiś czas ogromna różnica, ale Oluś dzielnie nadrabia. Rozwija się super. Co prawda jeszcze nie mówi, ale to nic. Rozumiemy się doskonale. Widzę, że on dużo pojmuje. Od jakiegoś czasu baaardzo lubi naklejki, o czym już kiedyś pisałam o tutaj. Bardzo lubi też rysować malować, więc uznałam, że jest to pora na rozwiązywanie wszelakich zadań edukacyjnych. Już wcześniej miał różne książeczki, wyklejanki, kolorowanki, ale szczególnie przypadła mi do gustu pewna seria, mianowicie "Akademia malucha". Naszą pierwszą książeczką były kolory, o czym było w ww poście.
Olkowi tak się spodobała, że postanowiłam zamówić ich więcej. Dziś była dostawa:




Kupiłam tym razem cztery książeczki, w tej samej kategorii wiekowej, rzecz jasna, 2-3 lata: ZABAWKI, LINIE, CYFRY, MAŁE ZWIERZĄTKA.










Oluś jest zachwycony! Jak tylko je zobaczył, chciał naklejać, robić zadania. "Na pierwszy ogień" poszła książeczka "Liczby". Maluch uczy się w niej liczyć do trzech i choć Olek mówić nie potrafi, pokazywał paluszkiem i wiem, że ta lekcja nie pójdzie w las. Książeczka już została w całości rozwiązana, gdyż niestety mimo pięknej pogody, siedzieliśmy w domku, bo dzieci chorowały i jeszcze uznałiśmy, że lepiej zostać w domu... Kiedyś pewnie jeszcze do niej wrócimy, bo obrazki i cyferki zostały i można zawsze poopowiadać:)






Teraz niestety widzę, że chyba za mało zamówiłam tych książeczek, bo coraz więcej czasu będziemy spędzać w domku (w porównaniu do lata) i pomysły na zajęcia się przydadzą. Ale no nic.. Kupimy jakieś inne:) Z tej serii jeszcze nam trochę zostało:) Już nie mogę się doczekać rozwiązywania kolejnych, bo widzę wtedy, jaki mój synek jest mądry no i jakie postępy robi.


9 komentarzy:

  1. Cudne są takie książeczki. Moja dzidzia dopiero skończyła roczek, a już uwielbia naklejać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no to na przyszłość polecamy takie książeczki oraz te z niezniszczalnymi naklejkami:)

      Usuń
  2. Witam :-) z przyjemnością u Was zostanę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne te książeczki! aż się nie mogę doczekać kiedy moja córeczka podrośnie. a i jaki Olek zainteresowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesz się chwilą:) bo potem jak Ci podrośnie, zacznie się sama bawić, dopominać się różnych rzeczy to wtedy czas tak ucieka, że masakra;p
      ale też się cieszę, że Olcio tak już sam wiele rzeczy potrafi

      Usuń
  4. nie wiem czemu ale wydawało mi się że Oluś ma już skonczone 3 latka ! a tu psikus. dobrze, ze lubi naklejac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe Oluś jeszcze nawet dwóch nie ma hihi;p Jest z 28 grudnia
      naklejki to teraz jego bzik. Właśnie nam się pokończyły wszystkie..a tak leje i jest masakra

      Usuń
  5. Śliczne masz dzieciaczki!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)) są przekochane, to na pewno:D

      Usuń